![]() |
| fot. urodaizdrowie.pl |
Urodziny, goście, święta, wiosna, która ciągle przychodzi, by zaraz odejść... To wszystko naraz sprawiło, że ostatnio ogarnęło mnie totalne lenistwo i zmęczenie, nic się nie chce robić, najchętniej cały dzień bym w łóżku leżała i nie wyściubiała nosa spod kołdry. Niestety moje dziecię nie pozwala mi na takie leniuchowanie, więc tyłek trzeba ruszyć i przez dzień jakoś trzeba funkcjonować. A tu chęci na nic nie ma. Chyba mówią na to "wiosenne przesilenie" czy "wiosenna chandra". A czy Was też czasem łapie to dziadostwo?
Dziś tak krótko i bardziej zdjęciowo. Bo dopadł mnie leń :) Próbuję z nim walczyć, ale na razie przegrywam z draniem. A jak tam u Was po świętach? Odpoczęliście i z werwą wracacie do codzienności? Czy wręcz przeciwnie?
Zrobić zdjęcie - nic trudnego, prosta sprawa, każdy to potrafi. Zrobić zdjęcie dziecku - tu już trzeba mieć cierpliwość, ale przecież każda matka jakąś tam cierpliwość ma. Zrobić DOBRE zdjęcie dziecku - to już często misja niemożliwa :) Jak się nie wierci, to głowę obraca, nie usiedzi w jednym miejscu, goni po całym domu, ucieka przed matką na skraju nerwicy i przed jej ciężkim od kilkugodzinnego dźwigania sprzętem.
![]() |
| fot. congee.pl |
Już za tydzień nasza Izunia skończy roczek! Kiedy to minęło??? No kiedy ja się pytam???!!! Nie mogę uwierzyć, że to już roczek! Przecież niedawno była jeszcze małym słodkim bobaskiem, a teraz już taka duża panienka (choć nadal słodka :) Jakoś tak za szybko to nadeszło, przed chwilką jeszcze mieliśmy aż 3 m-ce do przygotowania imprezy, a tu nagle tylko tydzień został! Więc teraz trzeba zakasać rękawy i wziąć się szybko do roboty, żeby w tydzień zorganizować 1-sze urodziny naszej małej Księżniczki.
Z tej strony znowu Izka. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć, co mi się ostatnio ciekawego przytrafiło. Mama zabrała mnie do takiej dziwnej pani, która trzymała w ręce takie duże coś i celowała tym we mnie, ale gdy chciałam to dotknąć, to mi nie pozwoliła. Tak sobie przypomniałam, że w domku mamusia też ma takie dziwne coś, tylko mniejsze, i często celuje tym we mnie, a niekiedy nawet udaje mi się to złapać, a wtedy mama się denerwuje i wyrywa mi to z rączki. Nie wiem czemu nikt nie pozwala mi bawić się takimi fajnymi rzeczami, tylko wciąż zabawki mi wciskają, jakbym była małą dzidzią! A przecież jestem już dużą dziewczynką!







