Nasze top 6 zabawek dla ponad rocznego dziecka

17.8.16


Jak się ma dziecko, to zabawki również muszą być - i zawsze jakoś niespodziewanie same pojawiają się w domu i jest ich coraz więcej i więcej; ani się obejrzysz, a już zapełniają każdą wolną przestrzeń w Twoim domu! Niektóre służą dziecku przez długi czas, a inne siedzą zapomniane w kącie już następnego dnia (czy następnej godziny). Ale i tak kupujemy i kupujemy, bo dziecko czymś bawić się musi (a tak naprawdę to my też chcemy się nimi trochę pobawić, prawda? :) Jakie więc zabawki wybrać, żeby dziecko chciało się nimi bawić i szybko się nie znudziło? Pokażę Wam, jakie zabawki sprawdzają się u nas. Wkrótce Izunia skończy półtora roku, a te zabawki towarzyszą jej już od bardzo długiego czasu (niektóre nawet od prawie roku) i widać, że jeszcze długo jej posłużą!

Nie będę Wam tu pisać o zabawkach kuchennych, czyli o drewnianych łyżkach czy paczce ryżu, bo wiadomo, że takie zabawki to hit dla malucha, a każdy je w domu ma. Chcę Wam pokazać kilka zabawek grająco-święcąco-hałasująco-bolącogłowych :) które jednak nie są takie straszne jak je malują.

Oto nasze top 6 zabawek dla ponad rocznego dziecka (a w sumie to dla dziecka od pół roku do - mam nadzieję - 2-3-letniego - oraz dla mamy :)

1. Piłeczkowa żyrafa Fisher Price


Piłeczkowa żyrafa Fisher Price to zjeżdżalnia dla piłeczek - karmiąc żyrafę kolorowymi piłeczkami, dziecko obserwuje, jak piłeczki zjeżdżają wokół żyrafy i wypadają z którejś nogi. Gra przy tym muzyka i miga się światełko. Dodatkowo przyciskiem na czole można włączyć samą muzyczkę. Żyrafa uczy też malucha wstawania - jej uszy służą jako uchwyty, by dziecko łatwiej wstało.

Żyrafa towarzyszy Izuni już od 6-tego m-ca życia. Na samym początku siedziała przy niej i gryzła piłeczki, potem wstawała przy niej i kołysała małą pupcią w rytm muzyki, aż w końcu zaczęła sama wrzucać piłeczki do buzi żyrafy. I mama też się tym chętnie bawi, a co!

2. Wymarzony domek malucha Smily Play


Wymarzony domek malucha Smily Play to wielki interaktywny domek, a raczej dwustronna ścianka domku, na której maluch znajdzie wiele ciekawych, grających i mówiących rzeczy, m.in. może zadzwonić dzwonkiem do drzwi, zaświecić lampkę, przejść przez duże drzwi (i głowa mamy też się zmieści i nie utknie tam na wieki :) Dziecko może też wrzucać piłeczki do komina, pograć w mini koszykówkę, wkładać klocki do sortera czy obejrzeć mini książeczkę. Jest tam też gadająca lodóweczka, gdzie można ukryć przed maluchem klocki (ale i tak je znajdzie), skrzynka na listy czy zegar robiący "Ku-ku". Kręcąc kwiatuszkiem na płotku dziecko usłyszy 3 polskie piosenki lub 3 melodyjki. Domek można przełączać z języka polskiego na angielski, więc nie zdziwcie się, gdy pierwszym słowem, które Wasz maluch wypowie, będzie "Hello" :)

Nasza Izunia dostała tą wielką chatę pod choinkę w zeszłym roku - ledwo pod choinką się zmieściła! Od tego czasu domek był jej ulubioną zabawką, potrafiła przez długi czas siedzieć w jednym miejscu (teraz to rzadkość) i wyrzucać klocki z lodóweczki, kukać na mamę przez skrzynkę na listy czy do znudzenia kręcić kwiatuszkiem, aż się miało ochotę wyrzucić tego kotka, co "wlazł na płotek" :) Teraz domek jest nieco rzadziej odwiedzany, ale to raczej wina innych zabawek, niż atrakcyjnego, kolorowego domku. Aż za kotkiem zatęskniłam i sama czasem kręcę kwiatkiem :)

3. Stoliczek edukacyjny VTech Little Star Activity Table


Stoliczek edukacyjny VTech Little Star Activity Table to taki mały stoliczek z mnóstwem gadżetów. Jest tam m.in. kierownica z klaksonem, książeczka z piosenkami, mini pianino, telefon z przyciskami i mały misio w autku. Dziecko pozna odgłosy zwierzątek, liczby, kolory, będzie umiało strąbić kogoś na drodze czy zagrać "Wlazł kotek" (może to nie Mozart, ale na początek może być :) Stoliczek ma odczepiane nóżki, więc może być też używany na siedząco przez młodsze dzieciaczki.

Iza chyba najbardziej lubi przyciski w telefonie i nawet moją rękę wykorzystuje, żebym ja je przyciskała. Ale sam mini telefon nie przypadł jej do gustu - woli prawdziwy tatusiowy :) A ja próbuję swoich sił w grze na pianinku - może wykrzesam z tych trzech klawiszy coś więcej niż tego "Kotka co wlazł na płotek" :)

4. Lettersaurus Leap Frog


Lettersaurus Leap Frog to mały dinozaur, który uczy alfabetu i kolorów. 26 kolorowych przycisków z literkami na jego grzbiecie, pozwoli dziecku na świetną (i głośną) zabawę edukacyjną. Można przełączać między trybami - melodie-alfabet-kolory. A po wciśnięciu jego głowy dinuś wyśpiewuje cały alfabet (a dzieciak kręci pupką :) Dinuś jest w wersji angielskiej.

Ostatnio to mama częściej się nim bawi niż Izunia - czyżby na starość przyszło matce uczyć się znów alfabetu? :) A Izunia zajęta jest bardziej kolejną nową zabawką.

5. Odkrywczy domek Dumel Discovery


Odkrywczy domek Dumel Discovery to malutki domek z wielkimi możliwościami. Maluch pozna zwyczaje panujące w domu. Naciskając różne przedmioty i mebelki usłyszy ich realny dźwięk. Skrzypiące drzwi, dzwonek do drzwi, odgłosy pralki czy kuchenki, chrapiące dziecko w łóżeczku czy kwacząca kaczuszka pluskająca się w wannie to tylko niektóre z atrakcji tego domeczku. Na zewnątrz czekają jeszcze liczne zwierzątka, np. szop wchodzący do komina czy ćwierkający ptaszek na drzewku. Można także przełączyć z trybu dźwięków na tryb wesołych rymowanek. Dzięki uchwytowi można łatwo przenosić domek.

Izunia niedawno dostała ten domek i jest nim zachwycona (i ja też). Obie lubimy grzebać w nim i prześcigać się w naciskaniu przycisków. Iza uwielbia kaczuszkę w wannie, a ja znów spłuczkę w kibelku :)

6. Interaktywne puzzle Fisher Price Wesołe ZOO


Interaktywne puzzle Fisher Price Wesołe ZOO to nasz najnowszy nabytek z Polski. Dzięki tej zabawce mogę jeszcze z pół godziny podrzemać z rana, a Izunia siedzi obok i z wielkim skupieniem wkłada zwierzątka do podstawy, słuchając jak wydają odgłosy za każdym prawidłowym dopasowaniem. Oprócz odgłosów zwierząt można też usłyszeć nazwy zwierzątek oraz krótkie piosenki o tych zwierzakach. A małpka, której się nie wyciąga, po naciśnięciu śpiewa i liczy. Same zwierzątka mogą też służyć do innej zabawy - np. do straszenia drzemiącej mamy poprzez rzucanie w nią małym plastikowym misiem :)

I tyle tych naszych ulubionych głośnych zabawek. Właśnie sobie uświadomiłam, że większość tych zabawek to prezenty od kogoś - chyba za bardzo nas rozpieszczają babcie i te wszystkie ciocie :) Dziękujemy! Lubimy być tak rozpieszczani :)


A jakie są ulubione zabawki Waszych maluchów? A może macie którąś z tych naszych? Lubicie w ogóle takie grające, świecące, mówiące (tzn. chciałam powiedzieć, czy Wasze dzieci lubią :) czy może wolicie, gdy łeb Wam pęka tylko od odgłosów Waszych hałasujących Brzdąców i żadnych dodatkowych atrakcji nie potrzebujecie? :)




--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bardzo się cieszę, że przeczytałaś/przeczytałeś mój post. Podobał się? To będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz tu jakiś ślad po sobie. Możesz napisać komentarz, polubić mnie na Facebooku czy udostępnić ten post Twoim znajomym. Mam nadzieję, że wpadniesz do mnie jeszcze :)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

You Might Also Like

24 komentarze

  1. Świetne zestawienie, sama bym się chętnie pobawiła niektórymi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bawię z córcią i nawet już mi nie przeszkadzają te wszystkie głośne dźwięki :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. a w dodatku przetrwała Edka i Gabi jej jeszcze nie zepsuła, więc wytrzymała jest ;)

      Usuń
    2. Zabawki z Fisher Price są bardzo wytrzymałe! Jeszcze nasze wnuki będą się nimi bawić :D

      Usuń
  3. Numer 5 - ten domek, córka miała identyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest, co nie? :) Tylko ciasno się robi, jak we dwie się nim bawimy i 4 rączki naraz się tam wpychają :D

      Usuń
  4. Akurat tych konkretnych nie mieliśmy, ale oczywiście gromadziliśmy podobne, o bardzo zbliżonych funkcjach. Bąbel lubił je, owszem - jednak żadna nie umiała zająć go tak długo, jak mamine garnki albo rolki papieru toaletowego, które mógł w nieskończoność rozwijać ;) Zresztą, chyba większość dzieci tak ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papier toaletowy to u nas też hit :D Nasza lubi go rwać na małe strzępki i rozrzucać wszędzie :) Ale wszystkie te zabawy zajmują ją na długo tylko wtedy, gdy siedzę obok - bo jak tylko gdzieś odejdę na chwilkę, to zaraz biegnie za mną :) Więc jakoś wolę bawić się z nią tymi domkami i żyrafami niż rwać z nią papier - choć to także przyjemna zabawa, ale więcej sprzątania po niej :D

      Usuń
  5. O puzzle są świetne :) Moja mała nie lub się zbytnio bawic, chyba że ją wrzucę do pokoju i musi to robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja by się bawiła przez cały czas - pod warunkiem, że nie sama :) Chyba naszej córci trzeba małego towarzysza skombinować :D A te puzzle to super są. Chyba jeszcze innych podobnych poszukam.

      Usuń
  6. chyba najbardziej podoba mi się odkrywczy domek :) zgadzam się z jednym - gdy ma się dziecko zabawki same się przynoszą do naszego domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadziwiające co nie? :) Pewnie ożywają w nocy jak na bajkach i same wpełzają przez okna do naszych domów ;D

      Usuń
  7. Super jest ten domek Dumel Discovery. Nie widziałam go, a już widzę, że Lenka byłaby zachwycona :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno by się jej spodobał! Tobie także :D

      Usuń
  8. O tym odkrywczym domku usłyszałam dopiero niedawno. A wydaje mi się , że to świetna sprawa. Teraz blanka jest już na coś takiego za duża raczej. Zaczyna się bawić takim domkiem dla lalek dla starszych dzieci już. Ale jakbym miała drugie dziecko, to to będzie nasz must have.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic tylko robić drugie ;) No nie wiem, czy za duża już jest Blanka na taki domek - skoro nawet ja nie jestem na niego za stara ;)

      Usuń
  9. Taką żyrafę mieliśmy, bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super jest! Do tej pory Izka tańczy przy niej :)

      Usuń
  10. Może mi się jeszcze kiedyś ta lista przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas sprawdził się stolik interaktywny, choć my mamy akurat z Fisher Price: https://www.urwis.pl/marki/fisher-price . Wybraliśmy wersję ZOO, bo mała uwielbia zwierzątka. Dlatego spodobała mi się też Twoja propozycja z puzzlami FP i chyba ich poszukam w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te puzzle są ekstra - do tej pory córka się nimi bawi, a ma już 3 latka :)

      Usuń

Polub mnie na Facebooku

Obserwuj mnie

NAPISZ DO MNIE

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *