Jak oszczędzić na zabawkach dla dzieci... Czyli po co kupować, jak można samemu zrobić!

24.8.18


Odkąd pamiętam, byłam oszczędna, nie szastałam pieniędzmi na prawo i lewo, nie wydawałam całej wypłaty na różne pierdoły (no może połowę czasami ;) Ale jeśli chodzi o wydatki na dziecko, to często nie potrafię się opanować, by wyjść ze sklepu z pustymi rękami. Pal licho jeśli chodzi o ciuchy, bo wiadomo że dzieć rośnie i trzeba raz na jakiś czas odświeżać garderobę (i to częściej niż garderobę matki, która już nie rośnie i niektóre jej ciuchy pamiętają czasy studiów!). No ale gorzej jest w zabawkowym! Nie wiem kogo bardziej cieszą zakupy tam - mnie czy córcię :) I tak co wejdziemy do sklepu, to aż żal czegoś nie kupić - tyle jest przecież cudnych zabawek, a podłogi w domu nie zawalonej zabawkami wciąż jeszcze jest kawałek!

Ale jak byłyśmy w zabawkowym jakiś czas temu i córcia podniosła kolejną rzecz, bo "weźmiemy to do domku", powiedziałam jej, że taką zabawkę to mamusia sama może zrobić w domku. No i żeby nie rzucać słów na wiatr, jeszcze tego samego wieczoru zrobiłam taką zabawkę, a córcia mi pomagała. I tak się zaczęła moja "produkcja" :) Od tego momentu co jakiś czas majstrujemy nową zabawkę. Nie są to jakieś wymyślne zabawki, tylko takie zwykłe, proste. No więc po co przepłacać, jeśli samemu można takie coś wykonać? Czasu nie zajmuje wiele, a frajdy tyle że hoho :) A zresztą sami zobaczcie, co ja tam wykombinowałam!

A zaczęło się właśnie od tego:



Z kartonowego pudełka zrobiłam szafę dla lalek. Wycięłam drzwiczki, obkleiłam na zewnątrz ozdobnym papierem, a w środku dokleiłam półeczkę, wieszak i takie tam różności na drzwiczki. I szafa gotowa! Koszt: zero euro :) A w sklepie za szafę dla lalek trzeba dać z 30 euro albo i więcej. Dla naszych lalek raczej nie ma znaczenia, czy szafa będzie kosztować 100 euro czy 1 euro - byleby tylko swoje ciuszki tam zmieściły :)


Lala była zadowolona z takiego mebelka, a że przybywało jej wciąż bucików, to zrobiłam dla niej specjalną szafkę tylko na buty.


No kurcze, sama bym chciała mieć na półce tyle różnych kolorowych bucików co ona! Ma kobitka w czym wybierać :)


A skoro lala już usatysfakcjonowana, to teraz trzeba zadbać o jej dzieciaczki, żeby też coś fajnego miały. I tak zrobiłam dla nich stoliczek i krzesełka oraz mały domek do zabawy w ogródku :)




Domek to akurat nie z kartonu, a z kawałków styropianu. Jak widać, jestem zbieraczką różnych "odpadków" :) Ale czasem właśnie tak mam, że gdy zobaczę jakiś taki śmieć do wyrzucenia, to zaraz mam na niego pomysł, więc siup go do mojej pracowni-bajzlowni i tam sobie czeka na swoją kolej :) Raczej nie chcielibyście widzieć tej mojej bajzlowni i ile tam mam tych dziadów! :)


Dobra, teraz gdy dzieciaczki Barbie mają już swoje miejsce do zabawy, czas wrócić do starszyzny i zrobić także dla nich kącik, gdzie mogą przyjemnie spędzać czas. I tak powstał fotel oraz półka na książki i inne pierdółki :)



Fotelik zrobiłam z małego plastikowego pojemniczka (chyba po jogurcie - widzicie? następny śmieć ;) Siedzenie i oparcie to kawałki kartonu obklejone kilkoma warstwami folii piankowej - tak żeby lala miała miękko pod pupką i plecami :) Na wierzch przykleiłam kolorowy materiał, dałam lali gazetkę i teraz może się babeczka relaksować :) A szafki nawet nie musiałam niczym obklejać, bo samo pudełko było już ładne - wystarczyło tylko dokleić małe półeczki i gotowe! No mówiłam przecież na początku, że to nie są żadne skomplikowane zabawki :)


Ale jak już się zaczęłam rozkręcać, to i pomysłów przybywało :) I lale dostały jeszcze jeden kącik wypoczynkowy. Tym razem taki większy, żeby cała rodzinka się pomieściła :)


Kanapę wymyśliła moja mała asystentka, czyli moja córcia :) Na pytanie, co teraz kombinujemy dla lalek, odpowiedziała: "Fotel jest, jeszcze kanapa" :) No to zrobiłyśmy dużą kanapę. I znów pudełko obkleiłam na górze folią piankową, żeby było miękko. Przykleiłam materiał, dokleiłam oparcia, uszyłam małe podusie. Dodatkowo kanapa ma z przodu schowek na różne rzeczy (bo lale tych rzeczy mają mnóstwo :)


A skoro jest kanapa, to musi być też stoliczek do kawki :) Akurat zostały mi jeszcze resztki błyszczącego złotego kartonu z kuchni, którą zrobiłam dla córci na urodziny (pamiętacie naszą wypasioną wielką kuchnię? O tutaj - klik - możecie sobie przypomnieć jakby co :)


W kąciku wypoczynkowym dla starszyzny nie może też zabraknąć telewizora :) Na razie tylko jeden kanał mają - i tak Barbie oglądają bajkę o Barbie ;)


A na stoliczku takie tam różne gadżety - sprawne oko wypatrzy tam wazon z kwiatkami, dzbanek i kubeczki, a może nawet telefon, pilota i czasopisma :)


I cała rodzinka odpoczywa :)


A teraz moje ostatnie wyroby, czyli sypialnia.



Łóżko z pudełka, materac znów z folii piankowej przyklejonej na karton (tym razem baaaardzo gruba warstwa). Dokleiłam boki łóżka, zrobiłam też miękki zagłówek, uszyłam duże poduszki, z kwiecistego materiału wycięłam kołdrę, a prześcieradło zrobiłam ze starej bluzki (nic się nie może zmarnować :) A baldachim jest zdejmowany, zaczepiony tylko na druciku.


A koło łóżka - mała półeczka z szufladką i lampką. Powiem Wam, że ta lampka ma nawet żarówkę! :)


Troszkę im tam ciasno chyba! No ale na razie córeczka nie ma swojej sypialni, ale i tak woli spać z mamusią i tatusiem, więc niech się gniotą :)


Na koniec ostatni mebelek - duża szafa, bo lale zbyt wiele ciuszków mają i do małej szafy już się nie mieszczą :) I trzeba było drugą szafę dorobić!


Pudełko pomalowałam w środku na różowo, a na zewnątrz nakleiłam samoprzylepny papier ozdobny. Wycięłam dziury w drzwiczkach i nakleiłam tam sztywną przeźroczystą folię. Dokleiłam wewnątrz pionowe ścianki, zrobiłam małe półeczki i szufladki na środku.


Tadaaaam!!! Taką wypasioną szafę mam! :)


Lala się cieszy, bo szafa jest większa niż ona i na wieszakach pomieszczą się jej wszystkie bluzeczki i spódniczki, a także wszystkie kiecki - te krótsze i te balowe. Sama bym chciała tyle fajnych kiecek mieć :) A na bokach szafy są jeszcze dodatkowe wieszaki - na płaszcze, szale czy torebki.


Lala w swoim królestwie. Chyba zadowolona (szczególnie że całe łóżko ma wreszcie dla siebie :)

A Wam jak się podoba sypialnia Barbie i w ogóle te wszystkie nasze mebelki? A to dopiero początek! Bo przecież jeszcze brakuje kuchni czy łazienki! Pomysłów jeszcze mam sporo! Ale na razie tyle lalom musi wystarczeć. Zanim zabiorę się znowu z moim małym pomocnikiem za następne mebelki, kolejne pomieszczenia, najpierw chciałabym lalom domek wybudować, żeby te mebelki miały gdzie trzymać :) No i żeby miały gdzie mieszkać, a nie tak po całej podłodze w naszym salonie rozwalone :) Na domek dla Barbie też mam już kilka pomysłów, ale to dopiero może na święta albo na kolejne urodziny córci. Bo teraz w najbliższym czasie to raczej czasu na takie rzeczy nie będę mieć - skoro niebawem nowy mniejszy asystent się pojawi :)

Ale powiem Wam, że takie własnoręczne robótki to naprawdę fajna sprawa i to nie tylko przez to, że oszczędzam na zabawkach. A oszczędziłam naprawdę dużo! Bo nic nie wydałam - wszystkie materiały to resztki po czymś :) I jeszcze fajnie się wtedy z córcią razem bawimy i czas spędzamy, ona już jest w takim wieku, że dużo mi pomaga i doradza, np. wybiera jakim papierem czy materiałem mam obkleić to i to :) No naprawdę pomocnik 1-sza klasa! :) Tak więc córcia zadowolona z nowych zabawek, mama zadowolona ze swojej roboty i jeszcze lale też zadowolone ze swoich mebelków :) No nic, tylko tworzyć dalej. Kiedyś... :)

A Wy lubicie takie DIY? Tworzycie coś takiego dla swoich dzieci? I ze swoimi dzieciaczkami? A może majstrujecie coś innego niż mebelki dla lal? Pochwalcie się :) A następnym razem, gdy będziecie chcieli wyrzucić jakieś pudełko po butach czy opakowanie po jogurcie, to zastanówcie się czy aby na coś się Wam nie przyda ;) Bo jak widać coś z niczego łatwo stworzyć, tylko trzeba mieć pomysł :)







----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli podobał Ci się ten post, daj mi znać :) 
Będę wdzięczna za komentarz, lajka na Fejsie 
czy udostępnienie tego posta Twoim znajomym. 
Mam nadzieję, że wpadniesz do mnie jeszcze!

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


You Might Also Like

8 komentarze

  1. Super pomysł.Zawsze możesz coś nowego zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Pomysłów jeszcze mam sporo, więc na pewno kiedyś coś jeszcze stworzę :)

      Usuń
  2. super, bardzo kreatywne, z drugiej strony trzeba to lubić :) i mieć wyobraźnię, na pewno takie samodzielnie zrobione mebelki i akcesoria cieszą podwójnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą i to bardzo :D I nie tylko mamusię :) Ja bardzo lubię takie rzeczy robić od czasu do czasu, mogłabym całe dnie siedzieć i coś kombinować :)

      Usuń
  3. Świetne efekty! :) Ja synowi czasem robię maskotki, bo lubię pracować z wełną czesankową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Maskotki też fajna sprawa :) Raz zrobiłam mojej córci misia z ręcznika :)

      Usuń
  4. Przepiękne mebelki!
    Ja nie mam smykałki do robienia takich rzeczy :)
    Pozdrawiam:)
    https://iwonaturzanska.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja uwielbiam takie rzeczy robić :)

      Usuń

Polub mnie na Facebooku

Obserwuj mnie

NAPISZ DO MNIE

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *