Idealny dzień

15.11.17


Idealny dzień. Idealna niedziela. Od samego świtu aż po ciemną noc. Tak w skrócie mogłabym opisać ostatnią niedzielę. Ale co to znaczy "idealny"? Czy może wygrałam w lotka i wyjechałam do jakiegoś egzotycznego miejsca? Nie. To może byłam w wykwintnej restauracji i jadłam dania nie z tej ziemi? Nie. A może szalałam po sklepach z kartą kredytową bez limitu? Też nie :) Dla każdego słowo "idealny" będzie miało inne znaczenie. Co więc znaczy dla mnie? Po prostu - taki zwykły dzień spędzony z najbliższymi - i wszystkie drobne szczegóły, dzięki którym ten dzień zmienił się ze zwykłego w idealny. 

Może nie jestem oryginalna, ale naprawdę czasem niewiele potrzeba do szczęścia - często to szczęście jest dosłownie na wyciągnięcie ręki i wystarczy tylko po nie sięgnąć. Szkoda tylko, że tak często o tym zapominamy albo nie dostrzegamy tego szczęścia obok nas. W natłoku codziennych obowiązków, spraw do załatwienia, w ciągłej pogoni za czymś lepszym, często się zatracamy, gubimy to co ważne. A wystarczy na chwilę przystanąć i rozejrzeć się wokół, żeby dostrzec, że to co mamy, to już jest coś idealnego.

Podam Wam mój przepis na to szczęście i na ten idealny dzień:

Weź zwykły dzień, dołóż trochę słońca, trochę złotych drzew i kolorowe liście pod stopami, dodaj ukochane osoby, odejmij pośpiech, obowiązki i telefony, i zamieszaj wszystko. I rozkoszuj się! Ciesz się chwilami, dostrzegaj piękno wokół Ciebie, zobacz te drobne rzeczy, które tworzą idealny dzień.

*******

Często nie wiesz, że właśnie ten dzień będzie tym idealnym. Ja nie wiedziałam. Szczególnie że poranek rozpoczął się od kopniaka w bok :) Ale potem było już tylko lepiej: 

Ta chwila, gdy otwierasz oczy i widzisz te maleńkie nóżki, maleńkie rączki i maleńką główkę z najpiękniejszym uśmiechem na świecie. 

Ta chwila, gdy obserwujesz jak Wasze dziecko znosi coraz więcej zabawek do łóżka, ale nie przejmujesz się, że za moment nie będzie już dla Ciebie miejsca.

Ta chwila, gdy przytulasz się do męża, a Wasze dziecko patrzy na Was radośnie i mówi "Mama kocha do tatusia".

Ta chwila, gdy bawicie się z dzieckiem w łóżku i nigdzie Wam się nie spieszy.

Ta chwila, gdy jecie wspólnie późne śniadanie, śmiejąc się, rozmawiając i szukając w książeczce kaczuszki i sówki.

Ta chwila, gdy słyszysz jak Wasze dziecko ni z gruszki, ni z pietruszki śpiewa sobie "Mam chusteczkę haftowaną".

Ta chwila, gdy patrzysz jak Wasze dziecko bawi się lalkami i rozmawia z nimi.

Ta chwila, gdy pijesz z dzieckiem i lalami "herbatkę" z plastikowych filiżaneczek.

Ta chwila, gdy Wasze dziecko skacze po kanapie i śpiewasz z nim "5 małych małpek skakało po łóżku".

Ta chwila, gdy obserwujesz jak dziecko bawi się na podłodze z tatusiem, razem się wygłupiają i śmieją.

Ta chwila, gdy słońce wpada przez okna, ogrzewając Cię promieniami.

Ta chwila, gdy jedziecie w trójkę na przejażdżkę, w radiu gra muzyka, a za oknem słońce i błękit nieba (i "nic Ci więcej nie potrzeba").

Ta chwila, gdy spacerujecie w trójkę po parku, a wokół Was złota jesień, pod stopami szeleszczą Wam liście, a nad głowami szumią kolorowe drzewa.

Ta chwila, gdy Wasze dziecko tupta radośnie po moście i cieszy się na widok kaczuszek.

Ta chwila, gdy jecie obiad w parkowej kawiarni i cieszysz się, że dziś nie musisz stać przy garach.

Ta chwila, gdy Wasze dziecko skacze po kałuży i widzisz jego radość.

Ta chwila, gdy robisz zdjęcie, a córcia akurat tuli się do tatusia.

Ta chwila, gdy rozglądasz się wokół i widzisz jak jest pięknie.

Ta chwila, gdy po powrocie do domu relaksujecie się na kanapie z ciepłą kawką.

Ta chwila, gdy w trójkę siedzicie na podłodze i bawicie się pociągami i torami.

Ta chwila, gdy razem oglądacie "Peppę" i nie wiadomo, komu bardziej się podoba.

Ta chwila, gdy w trójkę leżycie w łóżku, zastanawiając się kto dziś wcześniej padnie.

Ta chwila, gdy Wasze dziecko wreszcie śpi, a Wy macie czas dla siebie i przytulacie się na kanapie, pijąc winko.

To są właśnie te chwile, które tworzą szczęście!



********

Dla niektórych z pewnością taki dzień to nic niezwykłego. Ale dla nas to rzadkość. Nieczęsto się zdarza taka sytuacja, gdy wszyscy mamy wolne i jeszcze na dodatek pogoda śliczna. Zazwyczaj mijamy się w drzwiach, mąż z pracy, ja do pracy, dzieć do przedszkola, zawsze pośpiech, obowiązki, zakupy, sprzątanie, gotowanie. Ale w tę niedzielę był po prostu relaks i wspólne niespieszne chwile. Przecież nic się nie stanie, jak raz nie odkurzysz, nie ugotujesz, nie pojedziesz na wielkie zakupy! Świat się od tego nie zawali. I to wszystko nie ucieknie! Za to te wspólne chwile mogą się już nie powtórzyć! 


Więc odpuśćmy raz na jakiś czas tę pogoń, te wszystkie obowiązki i po prostu cieszmy się sobą! Bo przecież życie składa się właśnie z tych małych pięknych chwil, dla których warto żyć i które czynią ten nasz dzień idealnym. Tylko przypominajmy sobie o tym często. Ja sama też muszę sobie o tym częściej przypominać!

********

A jak wygląda Twój idealny dzień? Jak wygląda Twoje szczęście?







----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli podobał Ci się ten post, daj mi znać :) 
Będę wdzięczna za komentarz, lajka na Fejsie 
czy udostępnienie tego posta Twoim znajomym. 
Mam nadzieję, że wpadniesz do mnie jeszcze!

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Uwielbiam patrzeć jak córka wygłupia sie z tatą, bo sama tego nigdy nie zaznałam :)
    Musze znów wrócić do niedziel bez telefonów i netu, ale odkąd wróciłam do pracy jest to trudniejsze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam patrzeć, jak się razem bawią - słodki widok :)
      A raz na jakiś czas warto wyłączyć telefon lub odłożyć go tak daleko, by nie kusiło ciągle na niego zerkać :) Ja często zostawiam telefon na dole, gdy bawię się z córcią na piętrze - i odwrotnie :)

      Usuń
  2. Idealny dzień to taki, który mogę spędzić w gronie rodziny domowego zacisza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W domku z rodzinką też jest fajnie, tylko wtedy często jakieś obowiązki domowe wzywają :)

      Usuń
  3. Te fotki są po prostu bajeczne, ja proszę o więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D Bardzo mi miło, że się podobają - to znak, że mój kurs obróbki nie idzie na marne :) A pochwała z ust innego fotografa wiele dla mnie znaczy :)
      A więcej będzie wkrótce - tylko dużo czasu zajmuje ta zabawa z fotkami - o czym na pewno sama dobrze wiesz :)

      Usuń
  4. Idealny dzien i idealne zdjecia! :) Masz rację, ze takich chwil moze byc naprawdę wiele - tylko trzeba umiec je dostrzec i docenić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, trzeba doceniać to co mamy i te wszystkie wspaniałe chwile :)

      Usuń
  5. My zwykle marzymy o takim dniu, kiedy można wyjść z domku razem w niedzielę. Zazwyczaj jedyną przeszkodą jest deszcz, który bez ustanku pada.. ;) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas oprócz częstego deszczu przeszkodą jest też praca, bo zazwyczaj pracujemy w weekendy i się mijamy. Więc jak już zdarzy się taki dzień, że wszyscy mamy wolne i do tego nie pada, to prawie jak święto! :)

      Usuń
  6. Mój idelany dzień jest w tedy gdy mogę go spędzić z mężem i córką.
    Bardzo kocham swoją rodzinę i uwielbiam spędzać z nią czas.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czas spędzany z ukochaną rodziną jest najlepszy :) A już w ogóle jest super, gdy w pobliżu nie ma TV, telefonu i komputera i jest się razem tak naprawdę :)

      Usuń

Polub mnie na Facebooku

Obserwuj mnie

NAPISZ DO MNIE

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *