Wiosna to, czy zima? Krótka historia, jak nas zasypało

23.2.18


Zima, zima, zima, a tu śniegu ni ma...
Wiosna, wiosna , wiosna, a tu... śnieg!

Kalendarzowa wiosna w Irlandii rozpoczyna się już 1 lutego. Ale w tym roku ta prawdziwa wiosna coś długo nie chce się u nas pojawić. Niby trawa zielona, niby słoneczko czasem grzeje, niby ptaszki ćwierkają i kwiatki rozkwitają. Ale w powietrzu nadal czuć zimę. W zeszłym roku w lutym była już wiosna pełną parą, a teraz - no masakra! Zimno jak cholera, mroźne powietrze, poranne przymrozki, zamarznięte auta - ostatnio to nawet nie mogłam auta rano otworzyć, tak było zmrożone! Poza tym ostatnio ciągle deszcz albo śnieg padał i tak kilka razy dziennie. A w zeszłym tygodniu to tak nasypało śniegu, że zamiast prawdziwej wiosny, mieliśmy taką prawdziwą białą zimę! Przez calutki 1 dzień :)




Tutaj w Irlandii śnieg to naprawdę rzadkość, a już szczególnie w tej części kraju, gdzie mieszkamy. Tak więc dla nas taka biała prawdziwa zima to wielkie WOW! Może nie było zasp po kolana jak w Polsce - ale było po kostki :) I może zima nie trwała 3 m-ce jak gdzieniegdzie w Polsce - tylko trwała 1 dzień - ale wykorzystaliśmy ten dzień na maksa szalejąc na śniegu w ogródku.


Izunia po raz pierwszy widziała tyle śniegu i w ogóle po raz pierwszy chodziła po nim! Spodobało jej się tuptanie po nim oraz zbieranie śniegu do wiaderka.



Udało nam się nawet uturlać duże kule i ulepić bałwana takiego dużego jak Iza. Zobaczcie sami jakiego Olafa stworzyłyśmy.




A potem nadszedł czas na saneczkowe szaleństwo. Ale że sanek nie mamy (bo i po co tutaj?), zrobiliśmy sanki z miski. I jazda! (no kto jeździł, ten jeździł, a kto ciągnął, ten ciągnął - ale nie mieliśmy aż tak wielkiej miski, by mój duży tyłek się tam zmieścił ;)




Biało, śnieżnie, do tego słoneczko grzało i super zabawa była! Nasz śniegowy Olaf obserwował z zazdrością, jak Iza szaleje po śniegu, jeździ na swojej misce i wywraca się z niej prosto w biały puch. No czego więcej dziecku potrzeba do szczęścia?

Może kolejnego takiego dnia? A tu za przeproszeniem dupa! Słońce tak grzało, że do wieczora po Olafie została tylko mała kupka śniegu, no i marchewka :)


I calutki śnieg zniknął. I w kolejne dni nawet jeśli coś sypało, to zaraz się roztapiało. Koniec białej zimy i śnieżnego szaleństwa. A tu dzieć codziennie pyta, gdzie Olaf i kiedy ulepimy następnego? No chyba trzeba będzie do Polski jechać po trochę śniegu, bo tu może dopiero za rok się pojawić i to znów na 1 dzień.

Czasem tęsknię za taką prawdziwą zimą - i to dłuższą niż 1 dzień (no tak tydzień wystarczy ;) Pamiętam nasze dziecinne wygłupy na śniegu, jazdę na sankach czy workach z sianem, lepienie igla w ogródku czy wpadanie w zaspy po pas. Jestem bardziej ciepłolubna i wolę ciepełko, ale chciałabym, żeby moje dziecko też miało takie wspaniałe wspomnienia ze śnieżnej zimy. Ale mam nadzieję, że z tego jednego śnieżnego dnia też coś zapamięta :)




A Wy lubicie zimę i śnieżne szaleństwa? Po jakim czasie macie już dość zimy i śniegu i marzycie o ciepłej wiośnie? Kogo z Was jeszcze tak zasypało w Irlandii? Trzymajcie się cieplutko :)




----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli podobał Ci się ten post, daj mi znać :) 
Będę wdzięczna za komentarz, lajka na Fejsie 
czy udostępnienie tego posta Twoim znajomym. 
Mam nadzieję, że wpadniesz do mnie jeszcze!

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Mieszkałam w Irlandii dwa lata i tylko raz pamiętaj jak jednego dnia spadł śnieg. I to niewiele, przynajmniej dla mnie, ale dzieci to miały nawet szkołę przez to zamkniętą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam tu już 8 lat i chyba dopiero 2 czy 3 razy tyle śniegu widziałam :) Więc to naprawdę wielkie wydarzenie tutaj, choć tym razem chyba szkół nie zamykali :)

      Usuń
  2. U Was jeden dzień zimy, a u nas ponad pół roku ;) I tak źle, i tak niedobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pół roku to za dużo! Chyba bym całkiem oślepła od tej bieli wokół ;) Wolę jednak zielony kolor :)

      Usuń
  3. Ale jestes pomyslowa z ta miska :-) piekny balwan Wam wyszedl. Poczekaj, zaraz snieg sie znowu pojawia. Idzie syberyjski mroz w nasza strone, ja juz mam dosyc zimy - chce wiosny I lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie widziałam prognozy, że znowu zima idzie! Chyba nigdy się nie doczekamy tej wiosny! Chyba że od razu lato będzie :)

      Usuń
  4. Takie morzy przyszły że ja bym w sen zimowy najchętniej zapadła!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo w ogóle z łóżka nie wychodzić, tylko zakopać się pod kocykiem i przeczekać do wiosny :D

      Usuń
  5. ALeż Ty robisz zdjęcia!!!!!! Powiedz mi tylko, potem działasz w photoshopie czy innym programie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D A fotki poprawiam w Lightroom - można tam wiele rzeczy wyczarować :)

      Usuń
    2. W weekend ide na kurs i licze , że nauczą mnie wielu sztuczek :)

      Usuń
    3. Kurs fajna sprawa :) A jaki to kurs - z obróbki?

      Usuń
  6. Magiczne zdjęcia :)
    Przyznam, że wyczekuję już wiosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Może teraz wreszcie będzie ta wiosna :)

      Usuń
  7. Wiosna w sercu, a za oknem ciągle zima! Tak się czuję, będąc w Polsce :) Fajne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście wreszcie wiosennie :) Do Was też wkrótce zawita :)

      Usuń
  8. Ja zauważyłam że im bliżej wiosny tym mocniej czuć zimę

    OdpowiedzUsuń

Polub mnie na Facebooku

Obserwuj mnie

NAPISZ DO MNIE

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *