W głowie siedziały mi te ozdoby już od kilku m-cy - gdy jeszcze na ulicach nie migotały lampki i nie słychać było kolęd zza każdego rogu. Nikt nie myślał wtedy o choinkach i innych świątecznych pierdółkach, a ja właśnie wtedy wymyśliłam, że gdy nadejdzie odpowiedni czas, to zrobię sama coś fajnego, coś co wypatrzyłam kiedyś gdzieś tam na necie. Ale jak zwykle czas...
Święta już za dokładnie 2 tygodnie (że co??? jak to??? niemożliwe!!!!!!). A więc już ostatni dzwonek, by pomyśleć o prezentach pod choinkę dla naszych małych Skarbów (o porządkach i wypiekach też można już w sumie pomyśleć, ale to nie jest takie przyjemne jak prezenty :) Kto jeszcze nie kupił i czeka na ostatnią chwilę tak jak ja? Chociaż każdego roku mówię sobie, że...
Miałam dziś pisać o czymś innym, o czymś bardziej związanym z grudniem i świętami, ale wczorajszy wieczór pokrzyżował mi te moje dzisiejsze plany. A cóż się takiego wydarzyło wczorajszego wieczoru, że tak bardzo chcę o tym napisać, że aż całe plany idą w odstawkę? Przede wszystkim pojawiło się wczoraj wiele emocji - długie wahanie, podjęta decyzja, a potem śmiech i łzy, przygnębienie i...
Nasz tygodniowy urlopik dobiegł końca. Może nie spędziliśmy go na karaibskiej wyspie (ale za to na Zielonej Wyspie, więc "prawie" to samo, co nie? ;), może nie pływaliśmy z delfinami (ale za to coś tam sobie pływało samo, człapało samo i skakało samo) i może nie wylegiwaliśmy się pod palmami (ale za to nad naszymi głowami fruwały złote liście), więc i tak było...