Właśnie mija rok od naszej przeprowadzki do Limerick! To może powinnam zmienić nazwę bloga na "Stara w wielkim mieście", bo taka nowa to już tutaj nie jestem ;) Ten rok spędzony tutaj przyniósł mi wiele pozytywnych zmian. Ale zanim do tego doszło, trzeba było stare miejsca pożegnać. Zapraszam Was w sentymentalną podróż w przeszłość :) ...
Szok! Mówię Wam! Ja - kompletne beztalencie w sprawach krawieckich - wzięłam do ręki igłę i nitkę i prawie 2 godziny bawiłam się w krawcową! I jakiś tam efekt zamierzony wyszedł :) To oznacza tylko jedno - KAŻDY potrafi, jeśli tylko chce! Zobaczcie sami, co ja tam wyczarowałam - może idealne to to nie jest, ale i tak cieszy, bo to moje pierwsze...
Jakiś czas temu zarzekałam się, że nie chcę, że nie wrócę, że tęsknić będę za bardzo i że po co mi to, skoro dobrze mi tak jak jest (zobaczcie tutaj - "Stęskniłam się za moim dzieckiem!"). Ale czasem sytuacja zmusza nas do zmian i robimy to, czego za bardzo robić nie chcemy. Tak więc matka do pracy wróciła, chociaż najchętniej to by z dzieciątkiem...